Husse Indikator – żwirek który dba o zdrowie kota

Husse to szwedzka firma która działa na rynku od 1987 roku. Już po 6 latach swojej działalności zaczęła ekspansję na kraje skandynawskie. Po kolejnych trzech latach na inne rynki.

W Polsce produkty marki sprzedawane są od 2008 roku głównie poprzez indywidualnych przedstawicieli handlowych.

W ofercie znajdziemy głównie karmy i przysmaki oraz kosmetyki. Ale znajdziemy również produkt wyjątkowy.

Indikator – żwirek dla kota ze wskaźnikiem białka w moczu!

Zbrylający żwirek z krzemionkowym wskaźnikiem białka kontroluje zdrowie układu moczowego Twojego kota. Żółte cząstki krzemionki zmieniają kolor w kontakcie z białkiem (objawy infekcji) w moczu.

Żwirek jest dostępny w 6 litrowym kartonowym pudełku z uchwytem. Jest to bardzo wygodne przy transporcie/ przenoszeniu kartoniku. Dodatkowo mamy ułatwienie w postaci „dziubka” podczas wypełniania kuwety.

Żwirek na pierwszy rzut oka jest taki jak lubię – czyli drobny, biały. Dodatki w postaci wskaźnika białka w moczu oraz węgla aktywnego są widoczne. Na początku wydawało mi się, że tego magicznego dodatku badającego siurki kotów jest za mało. Są to kryształki znacznie większe niż żwirek o dość ostrych krawędziach. Po prostu – gdyby było ich więcej korzystanie z kuwety przez kota mogłoby nie być dla niego zbyt komfortowe. Ilość tego dodatku została naprawdę dobrze wyważona. Z racji tego, że te cząsteczki są większe, czasem na dnie kuwety jest ich więcej, więc przy okazji wybierania nieczystości polecam również dokładne przemieszanie tego co zostaje w kociej toalecie.

Jak działa wskaźnik biała w moczu dodany do żwirku?

„Kamyczki” są naturalnie koloru żółtego i po 30 minutach od skorzystania kota z kuwety zmieniają kolor (oczywiście jeśli z moczem kota jest coś nie tak). Jeżeli zrobią się delikatnie niebieskie to mamy alarm – coś zaczyna się dziać niedobrego. Jeżeli zrobią się intensywnie niebieskie, niemal granatowe to uwaga – już nie jest dobrze.

U nas na szczęście kryształki zawsze pozostawały żółte. Niemniej bieganie do kuwety po każdym skorzystaniu przez chłopaków z kuwety było interesujące 😉

Kolejny magiczny dodatek do żwirku to węgiel aktywny. Małe, drobne cząsteczki które mają za zadanie skutecznie pochłaniać i eliminować nieprzyjemne zapachy. I robią to bardzo dobrze! Z kuwet absolutnie nic nie czuć.

Do żwirku został również dodany tymianek, który zawiera tymol i olejek lotny – nadaje właściwości antyseptyczne i dezynfekujące. Zapach jest bardzo delikatny, naturalny. Koty nie miały najmniejszych oporów z korzystaniem z kuwety. Dodatkowo u Łaciatego nie pojawiły się nieporządane reakcje alergiczne (a takie miewał podczas korzystania z mocno perfumowanych żwirków)

Wielkim atutem produktu jest jego zbrylanie. Grudki nie rozpadają się podczas wybierania czy też wyrzucania. Nie przywiera również do ścianek czy dna kuwety nawet gdy jest już go mało. Nie robi się tak zwane błotko.

Dla mnie ten żwirek ląduje do kategorii żwirków specjalnych. Nie porównałabym go do żadnego innego z jakim miałam do czynienia. Bo to trochę tak jakby porównywać malucha do najnowszej klasy mercedesa – i to auto i to auto, i jedno i drugie ma cztery kółka 😉

A to jest zupełnie inna klasa 🙂

Każdy właściciel kota powinien pamiętać o jednym – stosowanie tego żwirku nie zastąpi wizyty u weterynarza. Wykonanie domowej „diagnostyki” to jedno. Mimo to każdy zwierzak raz do roku powinien mieć wykonane badania kontrolne. W tym również zbadany powinien zostać mocz.

Ja będę na pewno kontrolnie wracać do stosowania tego żwirku. Myślę, że w okresie pomiędzy badaniami kontrolnymi.

Wydaje mi się, że z stałego stosowania powinni być zadowoleni opiekunowie kotów ze zdiagnozowanymi problemami układu moczowego.

Polecam

*Recenzja powstała w ramach testowania produktów zgłoszonych do Plebiscytu Sfinksy

Dodaj komentarz