IcePaw – rybne pyszności dla kotów

IcePaw to stosunkowo młoda firma założona w 2012 roku przez Michaela Tetznera – jednego z najbardziej utytułowanych przewodników psich zaprzęgów na świecie.

Z racji licznego udziału w wielu zawodach oraz wyścigach Michael musiał przywiązywać ogromną wagę do diety swoich podopiecznych. Jak sam mówi :

Podczas moich wyścigów byłem częstym gościem Inuitów – rdzennych mieszkańców Północnej Kanady i Alaski i zauważyłem, że ich psy są wyjątkowo zdrowe, odporne i niesamowicie zdolne, mimo, że żywią się tylko “resztkami” ryb.

Proces produkcji

Zarówno karmy dla psów jak i dla kotów produkowane są w Islandii z zachowaniem doboru najwyższej jakości składników. Czas od połowu ryby do jej przetworzenia został maksymalnie skrócony. W przypadku produkcji mokrych karm świeżo złowione ryby gotowane są w niskiej temperaturze lub w przypadku karm suchych przez 48 godzin są suszone w 20 stopniach. To wszystko pozwala zachować cenne minerały i witaminy, oraz kwasy Omega-3.

Testy

Do testów karm mokrych IcePaw podchodziłam trochę sceptycznie. Z prostego powodu – przez te kilka lat obserwacji swoich kotów wiem, że rybne smaki nie są ich ulubionymi.

Aby rybna karma była godna dotknąć szanownego kociego podniebienia musi być spełniony jeden bardzo ważny warunek. Puszka czy tez saszetka nie mogą mieć intensywnego, przetworzonego zapachu.

Na szczęście w tych saszetkach bez względu na wersję smakową ryby nie czuć w całym domu. Więc również nos kociego opiekuna nie cierpi. Zapach jest bardzo naturalny, nieagresywny, można by powiedzieć po prostu normalny.

Konsystencja karmy to typowy mus/pasztet. Dość mało widowiskowy i fotogeniczny. Ale nie to jest ważne. Najważniejsze jest to, że po otwarciu jakiegokolwiek smaku dzieje się magia! Naprawdę!

Zazwyczaj podaję kotom typową wysoko mięsną karmę o konsystencji mielonki. Taką puszkę staram się podzielić pomiędzy trzy koty, aby każdy miał po równo. Któregoś dnia ilość standardowej karmy nie pozwalała mi na podzielenie jej tak, aby każdy kot miał swoją odpowiednią porcję. Więc na ostatni talerzyk nałożyłam to co miałam akurat pod ręką – saszetkę IcePaw. Stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Fabian – największy “żarłok”, fan mięcha dosłownie olał to co jadł i rzucił się wręcz na talerz z IcePaw. Wtedy pomyślałam, że te testy mogą być jednak całkiem udane

Nie pomyliłam się! Bez względu na smak karma powoduje totalny szał! Wszystko znika z talerzyków w sekundzie.

Karmy ze względu na swoją konsystencję idealnie nadają się do nakładania na maty spowalniające jedzenie. Mniej więcej w połowie testów tych karm właśnie tak zaczęłam je podawać. To była wielka przyjemność – również dla ucha – obserwować, jak koty zajadają się rybami

Trochę inaczej ma się sytuacja z przysmakami filet pur – przysmaki z filetów białych ryb.

Są to przysmaki w dość dużych, twardych kostkach – 100% filetów białych ryb, które są suszone a następnie mielone. Zapach jest bardzo intensywny – dla kocich smakoszy ryb będzie idealnie – dla moich kotów nie do końca.

Jednak i na to jest sposób – tutaj również przydają się maty…. i trochę wody. Z przysmaków robi się wtedy rozmoknięta papka, co już jest bardziej do przełknięcia.

Serce każdego kociego opiekuna z pewnością raduje się, kiedy trafia na produkt wyjątkowy. Na produkt, który wywołuje wielkie miałki, takie z kategorii “maaaatkaaaa dejjjjj – śmierć głodowa jest blisko”

Takim właśnie produktem są u nas saszetki IcePaw

Dziękuję Premium4Animals za możliwość testów. Te ryby zostaną z nami na pewno na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *