Żwirek BENTY SANDY od dlaprzyjaciela.pl

Dla przyjaciela to stosunkowo młoda marka która oprócz swojego sklepu sprzedaje swoje produkty w popularnym portalu aukcyjnym.

W swoim sklepie stawiają na produkty w przystępnych cenach ale dobrej jakości.

Jednym z ich flagowych produktów jest żwirek Benty Sandy którego są dystrybutorem.

Żwirek Benty Sandy występuje w kilku wersjach zapachowych – pudru dziecięcego, lawendowym, marsylskiego mydła, aloesowym oraz sosnowym.

Jest też wersja bezzapachowa i na testy tego wariantu zdecydowałam się ja.

Co charakteryzuje ten produkt? I dlaczego jest on wyjątkowy?

Jest produkowany z minerałów wydobywanych w rejonie Morza Martwego, w 100% naturalny i przyjazny środowisku.

Dystrybutor deklaruje również, że żwirek ma się zbrylać w twarde nierozpadające się grudki, doskonale pochłaniać zapachy, ma być również bezpyłowy.

Dostępny jest w workach o pojemności 5l, 10l oraz 20l.

Jest to żwirek jaki ja najbardziej lubię – czyli biały i tu już ogromny plus. Nie mam pojęcia dlaczego tak lubię białe żwirki… ale po prostu one zazwyczaj mi się najlepiej sprawdzają. A może przez ten biały kolor mam poczucie większej świeżości w kuwecie 😉

Kolejnym plusem jest totalny brak pylenia. Tak! Nawet kiedy się go nasypuje do kuwety z pełnego worka z większej wysokości i większą siłą on nie pyli.

Tym bardziej pylenie nie ma miejsca przy korzystaniu z kuwety przez koty i przy intensywnym zakopywaniu skarbów. Nic nie dzieje się również podczas wybierania nieczystości.

Żwirek zbryla się w mocne, twarde bryłki, które nie rozpadają się podczas wybierania, czy nawet na samej łopatce podczas wyrzucania.

Pochłanianie nieprzyjemnych zapachów – idealne! Nieważne czy to tzw. „jedynka” czy grubsza sprawa.

Granulacja jest dość drobna – więc znowu tak jak lubię. Nie ma się tutaj do czego przyczepić

Same plusy?

Dystrybutor sugeruje, żeby napełniać nim kuwetę na wysokość około 7 cm i utrzymywać napełnienie na tym poziomie.

W pełni się tutaj zgadzam – tak jest najlepiej – gdy jest go mniej lubi się troszkę przyklejać do dna albo ścianek kociej toalety. Jednak nie jest to uciążliwe.

U mnie zawsze worek stoi obok kuwety i po wybieraniu nieczystości uzupełniam braki.

Chłopaki nie miały żadnych obiekcji aby korzystać z kuwety wypełnionej Benty Sandy. Jak zwykle zakopywały i kopały bardzo intensywnie.

Na koniec jeszcze jeden atut- cena – worek 5l to koszt 11,80 zł , 10l – 23,95zł oraz 20l – 43 zł (sklep dystrybutora) Wersje zapachowe są dosłownie kilka groszy droższe.

Musicie przyznać, że jest to bardzo korzystne.

Podsumowując – jest to bardzo dobry żwirek o którym jest zdecydowanie za cicho! Internety, instagramy i facebooki powinny o nim trąbić.

Ale już moja w tym głowa żeby świat się o nim dowiedział 😉 ja na pewno będę do niego wracać! Jest to żwirek w którym wszystko jest tak jak być powinno.

Jeśli macie ochotę – zapraszam do sklepu https://dlaprzyjaciela.pl/pl/searchquery/benty+sandy/1/phot/5?url=benty,sandy

może znajdziecie tam coś dla siebie lub swojego kota… nie tylko żwirek 🙂

Recenzja powstała w ramach testowania produktów dla Plebiscytu Sfinksy

Dodaj komentarz